niedziela, 28 czerwca 2026

Zamknięte oczy otwiera los

 Zbieżność nazwisk i osób oraz zdarzeń jest przypadkowa oraz całkowita wymyślona fikcja na potrzeby opowiadania 

Akta sprawy nr 6 część 5 

Mateusz zobaczywszy Dagę był zaskoczony jej widokiem. Nic nie powiedział za to Górska zabrała głos: 

- Co? Nic nie powiesz? Mowe ci odjeło? 

Dopiero po tych słowach odezwał się mówiąc: 

- Dagmara co tu ... Co tu tutaj robisz? 

- O to samo mogłam ciebie zapytać? 

- Mateo kto to jest? 

- To ... To jest ... 

- To jest kto? No powiesz, raczej widzę że nie. Dagmara Górska, a właściwie starsza aspirant Dagmara Górska dziewczyna Mateusza 

- Co ? To ona Mateo? 

- Tak Amando to ona, Górska co tu tutaj robisz? Skąd znasz ten adres? 

- Górska? Nie pracujesz ze mną i nie masz prawa mi tak mówić, a po za tym zawsze mówiłeś go mnie Daguś, Żabka. A adres mam ... Nie powiem ci 

- Pewnie ten twój kochanek ci go załatwił jak mu tam ... Jawor 

- Jawor nie jest moim kochankiem w przeciwieństwie do tej ... 

Górska zmierzyła dziewczynę wzrokiem i dokończyła zdanie. 

- Sztucznej, farbniętej małpy, sorry kochanki 

- Wypraszamy sobie są prawdziwe w przeciwieństwie do twojej deski mam co pokazać, a ja z Mateo kochamy się i jestem jego dziewczyną, a właściwie przyszłą żoną, a nie kochanką a po za tym sama jesteś małpa 

- Co? Żoną przyszłą? Kiedy mi zamierzałem powiedzieć? 

- Gór ... Daga to nie tak pozwól mi to wyjaśnić 

- Co wyjaśnić? Że zdradziłeś mnie? Że oskarżałeś mnie o romans z Tomkiem, a sam miałeś romans 

- Górska gdybyś była inna to by się tak nie skończyło 

- Jaka miałabym być według ciebie? 

Mateusz zaniemówił. Górska popatrzyła na nią i na niego po czym powiedziała: 

- To koniec. Wyprowadzasz się z mieszkania 

- Nie! Mieszkanie jest moje to ty się wynoś z niego, masz czas do końca tygodnia 

- Co? Ty chyba żartujesz? Mieszkasz u kochanki? A gdzie ja się mam podziać? 

- Nie obchodzi mnie to już. I zejdź mi, a właściwie nam z oczu, denerwujesz mnie, Amandę i dziecko 

- No słyszałaś sio, bo wezwę policję 

- Mateusz jeszcze wrócimy do tej rozmowy 

- Wątpię żegnam 

Górska udała się do samochodu i odjechała. Jeździła tak po mieście bez celu dobre półtora godziny z jej oczu płynęły łzy. W tym czasie Jawor dokończył raporty i udał się do mieszkania, zrobił sobie coś do zjedzenia i zaczął oglądać telewizję, a właściwie zaczął skakać po kanałach, nie mógł skupić uwagi na jakim kolwiek programie, a co dopiero kanale gdyż jego myśli ciągle krążyły wokół Górskiej. Tymczasem Górska udała się przed swój blok i zaparkowawszy samochód udała się do swojej klatki schodowej, lecz przed samym domofonem zatrzymała się otarła swoje zapłakane oczy i stała tak przez parę sekund po czym cofnęła się i udała się do najbliższego lokalu. Weszła do środka usiadła przy barze po czym zamówiła wódkę z colą. Gdy zrobiło się bardzo późno kupiła piwo i wódkę i udała się do parku. Czas mijał bardzo szybko. W tym samym czasie co Górska była w parku patrol drogówki dostał wezwanie: 

- 06 do 00 zgłoś się? 

- 06 do 00 zgłaszam się. Wiesz Jacek że prawie 40 minut temu skoczyliśmy służbę i wracamy do firmy 

- Wiem Natalia ale dostałem zgłoszenie o pijanej osobie w parku, niedaleko od was 

- To wyślij tam kogoś innego my są już po służbie 

- Marek nie mam nikogo w pobliżu, a ściągać nie będę nikogo z końca miasta

Natalia popatrzyła na Marka na co on powiedział: 

- Nie patrz tak słodko na mnie i nic nie mów  

- Marek te jedno zgłoszenie 

- Natalia, a nasz stolik nasza randka? 

- Mareczku 

- Wiesz że ciężko mi jest ciebie cokolwiek odmówić ... No dobra. 00 do 06 podaj gdzie to jest dokładnie 

- Wiedziałem że was przekonaj 

- Raczej nie ty przekonałeś mnie. Twój urok nie działa na mnie. A gdzie ten pijany gość jest, podaj adres 

- Już mówię. Wschodnia alejka łącząca się z ulica parkową, niedaleko fontanny pingwina 

- Wiem gdzie, trochę nieciekawe miejsce. Dzięki Jacek 

- Bez odbioru 

Po tych słowach Marek Korwicki i Natalia Mróz udali się pod wskazany adres. Po dotarciu na miejsce Marek zaparkował po czym oboje wyszli z samochodu i udali się pod wskazane miejsce. 

- Marek widzisz to co ja? To jest Dagmara? Czy się mylę? 

- Widzę i się nie mylisz. To jest Dagmara Górska 

Górska siedziała na ławce kompletnie pijana mówiąc: 

- Po co ... Pół co mi to ... Było ... Glu ... Głupia jestem 

Marek i Natalia podeszli bliżej, a do posterunkowych starsza osoba mówiąc: 

- Państwo z policji? 

- Tak starsza aspirant Natalia Mróz i aspirant Marek Korwicki. Pani nas powiadomiła? 

- Tak. Widziałam ją tutaj no i dwóch wyrostków jeszcze ale oni zwiali już, a ta dziewczyna, wstyd że tak się stoczyła 

- Dziękuję,to że Pani zadzwoniła do nas, już się tym zajmiemy sami 

- To ja już mogę wracać do domu? 

- Tak. Dobranoc Pani 

- Dobranoc 

Po tych słowach starsza kobieta udała się w stronę wyjścia, a Natalia i Marek podeszli do Górskiej. 

- Część Daga 

Powiedziała Natalia, Górska popatrzyła na nią i powiedziała, a właściwie wymamrotała: 

- Cze ... Część ... Co ... Co chcesz ... Bo ... O ... Brakło już 

- Widzimy. Natalia ona jest kompletnie pijana 

- Wiem 

- Oko ... Mam ... Mała ... Wasze zdrowie 

- Może już nie pij Górska, masz już dość 

- Bo co za ... Zarobisz mi. Wszyscy, ale wszy ... Wszyscy faceci to świ ... Świnie 

- To co Natalia zabieramy ją na wytrzyzwiałkę? 

- Nie Marek, raczej nie 

- Jak to nie? Widzisz w jakim ona jest stanie 

Oboje popatrzyli na nią i widzieli jak coś mamrocze pod nosem. 

- Widzę. A chcesz żeby znalazło się to w jej aktach 

- A co chcesz zrobić. Co proponujesz? 

- Natalia do siebie ją nie weźmiesz, a do mnie ją tym bardziej nie zabiorę ..., a rodzina? 

- Ona mieszka z chłopakiem ale go nie znam 

- A ten partner jej z pracy ... Jawor? 

  - Masz jego numer? To zadzwoń 

- Mam. Czekaj 

Korwicki wyciągnął telefon i zaczął szukać w kontaktach numer telefonu Jawora. ... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz