Zbieżność nazwisk i osób oraz zdarzeń jest przypadkowa oraz całkowita wymyślona fikcja na potrzeby opowiadania
Akta sprawy nr 6 część 5
Mateusz zobaczywszy Dagę był zaskoczony jej widokiem. Nic nie powiedział za to Górska zabrała głos:
- Co? Nic nie powiesz? Mowe ci odjeło?
Dopiero po tych słowach odezwał się mówiąc:
- Dagmara co tu ... Co tu tutaj robisz?
- O to samo mogłam ciebie zapytać?
- Mateo kto to jest?
- To ... To jest ...
- To jest kto? No powiesz, raczej widzę że nie. Dagmara Górska, a właściwie starsza aspirant Dagmara Górska dziewczyna Mateusza
- Co ? To ona Mateo?
- Tak Amando to ona, Górska co tu tutaj robisz? Skąd znasz ten adres?
- Górska? Nie pracujesz ze mną i nie masz prawa mi tak mówić, a po za tym zawsze mówiłeś go mnie Daguś, Żabka. A adres mam ... Nie powiem ci
- Pewnie ten twój kochanek ci go załatwił jak mu tam ... Jawor
- Jawor nie jest moim kochankiem w przeciwieństwie do tej ...
Górska zmierzyła dziewczynę wzrokiem i dokończyła zdanie.
- Sztucznej, farbniętej małpy, sorry kochanki
- Wypraszamy sobie są prawdziwe w przeciwieństwie do twojej deski mam co pokazać, a ja z Mateo kochamy się i jestem jego dziewczyną, a właściwie przyszłą żoną, a nie kochanką a po za tym sama jesteś małpa
- Co? Żoną przyszłą? Kiedy mi zamierzałem powiedzieć?
- Gór ... Daga to nie tak pozwól mi to wyjaśnić
- Co wyjaśnić? Że zdradziłeś mnie? Że oskarżałeś mnie o romans z Tomkiem, a sam miałeś romans
- Górska gdybyś była inna to by się tak nie skończyło
- Jaka miałabym być według ciebie?
Mateusz zaniemówił. Górska popatrzyła na nią i na niego po czym powiedziała:
- To koniec. Wyprowadzasz się z mieszkania
- Nie! Mieszkanie jest moje to ty się wynoś z niego, masz czas do końca tygodnia
- Co? Ty chyba żartujesz? Mieszkasz u kochanki? A gdzie ja się mam podziać?
- Nie obchodzi mnie to już. I zejdź mi, a właściwie nam z oczu, denerwujesz mnie, Amandę i dziecko
- No słyszałaś sio, bo wezwę policję
- Mateusz jeszcze wrócimy do tej rozmowy
- Wątpię żegnam
Górska udała się do samochodu i odjechała. Jeździła tak po mieście bez celu dobre półtora godziny z jej oczu płynęły łzy. W tym czasie Jawor dokończył raporty i udał się do mieszkania, zrobił sobie coś do zjedzenia i zaczął oglądać telewizję, a właściwie zaczął skakać po kanałach, nie mógł skupić uwagi na jakim kolwiek programie, a co dopiero kanale gdyż jego myśli ciągle krążyły wokół Górskiej. Tymczasem Górska udała się przed swój blok i zaparkowawszy samochód udała się do swojej klatki schodowej, lecz przed samym domofonem zatrzymała się otarła swoje zapłakane oczy i stała tak przez parę sekund po czym cofnęła się i udała się do najbliższego lokalu. Weszła do środka usiadła przy barze po czym zamówiła wódkę z colą. Gdy zrobiło się bardzo późno kupiła piwo i wódkę i udała się do parku. Czas mijał bardzo szybko. W tym samym czasie co Górska była w parku patrol drogówki dostał wezwanie:
- 06 do 00 zgłoś się?
- 06 do 00 zgłaszam się. Wiesz Jacek że prawie 40 minut temu skoczyliśmy służbę i wracamy do firmy
- Wiem Natalia ale dostałem zgłoszenie o pijanej osobie w parku, niedaleko od was
- To wyślij tam kogoś innego my są już po służbie
- Marek nie mam nikogo w pobliżu, a ściągać nie będę nikogo z końca miasta
Natalia popatrzyła na Marka na co on powiedział:
- Nie patrz tak słodko na mnie i nic nie mów
- Marek te jedno zgłoszenie
- Natalia, a nasz stolik nasza randka?
- Mareczku
- Wiesz że ciężko mi jest ciebie cokolwiek odmówić ... No dobra. 00 do 06 podaj gdzie to jest dokładnie
- Wiedziałem że was przekonaj
- Raczej nie ty przekonałeś mnie. Twój urok nie działa na mnie. A gdzie ten pijany gość jest, podaj adres
- Już mówię. Wschodnia alejka łącząca się z ulica parkową, niedaleko fontanny pingwina
- Wiem gdzie, trochę nieciekawe miejsce. Dzięki Jacek
- Bez odbioru
Po tych słowach Marek Korwicki i Natalia Mróz udali się pod wskazany adres. Po dotarciu na miejsce Marek zaparkował po czym oboje wyszli z samochodu i udali się pod wskazane miejsce.
- Marek widzisz to co ja? To jest Dagmara? Czy się mylę?
- Widzę i się nie mylisz. To jest Dagmara Górska
Górska siedziała na ławce kompletnie pijana mówiąc:
- Po co ... Pół co mi to ... Było ... Glu ... Głupia jestem
Marek i Natalia podeszli bliżej, a do posterunkowych starsza osoba mówiąc:
- Państwo z policji?
- Tak starsza aspirant Natalia Mróz i aspirant Marek Korwicki. Pani nas powiadomiła?
- Tak. Widziałam ją tutaj no i dwóch wyrostków jeszcze ale oni zwiali już, a ta dziewczyna, wstyd że tak się stoczyła
- Dziękuję,to że Pani zadzwoniła do nas, już się tym zajmiemy sami
- To ja już mogę wracać do domu?
- Tak. Dobranoc Pani
- Dobranoc
Po tych słowach starsza kobieta udała się w stronę wyjścia, a Natalia i Marek podeszli do Górskiej.
- Część Daga
Powiedziała Natalia, Górska popatrzyła na nią i powiedziała, a właściwie wymamrotała:
- Cze ... Część ... Co ... Co chcesz ... Bo ... O ... Brakło już
- Widzimy. Natalia ona jest kompletnie pijana
- Wiem
- Oko ... Mam ... Mała ... Wasze zdrowie
- Może już nie pij Górska, masz już dość
- Bo co za ... Zarobisz mi. Wszyscy, ale wszy ... Wszyscy faceci to świ ... Świnie
- To co Natalia zabieramy ją na wytrzyzwiałkę?
- Nie Marek, raczej nie
- Jak to nie? Widzisz w jakim ona jest stanie
Oboje popatrzyli na nią i widzieli jak coś mamrocze pod nosem.
- Widzę. A chcesz żeby znalazło się to w jej aktach
- A co chcesz zrobić. Co proponujesz?
- Natalia do siebie ją nie weźmiesz, a do mnie ją tym bardziej nie zabiorę ..., a rodzina?
- Ona mieszka z chłopakiem ale go nie znam
- A ten partner jej z pracy ... Jawor?
- Masz jego numer? To zadzwoń
- Mam. Czekaj
Korwicki wyciągnął telefon i zaczął szukać w kontaktach numer telefonu Jawora. ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz