czwartek, 16 lipca 2026

Zamknięte oczy otwiera los

 Zbieżność nazwisk i osób oraz zdarzeń jest przypadkowa oraz całkowita wymyślona fikcja na potrzeby opowiadania 

Akta sprawy nr 6 część 6 

Korwicki wybrawszy numer Jawora zadzwonił do niego. Jawor chciał otworzyć lodówkę gdy usłyszał dźwięk telefonu, wyciągnął go i zobaczył na wyświetlaczu nazwę: " MIEJSKA: KORWICKI " odebrał połączenie i powiedział: 

- Słucham? 

- Cześć Tomek tu Marek Korwicki z miejskiej nie wiem czy mnie jeszcze pamiętasz 

- Cześć, pewnie że pamiętam. Coś się stało że tak późno dzwonisz, czy chcesz wyskoczyć na piwo? 

- Raczej, a właściwie te pierwsze 

- O co chodzi? 

- Już wyjaśniam. Ja i Natalia dostaliśmy zgłoszenie o pijanej osobie w parku koło fontanny pingwina, kojarzysz gdzie to jest? 

- Nie bardzo kojarzę gdzie to jest 

- To jest wschodnia alejka łącząca się z ulica parkową 

- Już tak wiem gdzie, po co mi to mówisz co ja mam z tym wspólnego? 

- Tomek te zgłoszenie dotyczyło pijanej osoby, a tą pijaną osobą jest Dagmara twoja partnerka 

Tomek słysząc to zaniemówił. 

- Jawor słyszysz? 

- Słyszę, zaraz tak będę, na razie 

- Na razie 

- No i co? 

- Zaraz tutaj będzie 

Tomek ubrał kamizelkę wziął klucze z samochodu i udał się pod wskazany adres, całą drogę zastanawiał się dlaczego Dagmara tak postąpiła. Po dotarciu na miejsce zaparkował samochód tuż za radiowozem i udał się na miejsce. 

- Cześć Marek, Natalia. Co się stało? 

- Cześć. Sami nie wiemy dostaliśmy zgłoszenie i tak my ją tutaj zastaliśmy 

- Żaden z nas nie może ją zabrać do siebie, ja mam syna, a Natalia tymczasowo mieszka u mnie na problemy rodzinne 

- A wytrzeźwiałka odpada wiesz dlaczego, a chłopaka Dagi nie znam 

- Wiem, a Mateusz to już chyba nieaktualne 

- Ma ... A ... Mateusz ten ... Dupek ... Zdra ... Zdrajca ... I baran 

- Tomek o co chodzi z tym Mateuszem? 

Zapytał Marek. 

- Ma kochankę i będzie miał z nią dziecko 

- Czyli klasyk zdrada 

- Tak. Dzięki jeszcze raz 

- Gdzie ją zabierzesz możemy wiedzieć? 

- Tak do siebie Natalia. To na razie 

- Na razie. 06 do 00 jesteśmy wolni i wracamy do firmy 

- 00 do 06, a co z tą pijaną osobą? 

Natalia popatrzyła na Marka po czym Marek powiedział: 

- Tą osoba sama się ewakuowała do swojego mieszkania i nikogo tam już nie ma 

- Dziwne 06 zgłoszenie pochodziło z około 45 minut temu. Na pewno tam nie ma nikogo? 

- Na pewno Jacek sprawdziliśmy z Natalią dany teren i nikogo tam nie było. Może po prostu ktoś ją zabrał albo sama poszła do domu 

- Dobrze jak nikogo tam nie ma to wracajcie na komendę 

- Oo i to mi się podoba.juz się zbieramy i wracamy. Bez odbioru  

Po tych słowach spojrzeli na Jawora jak wziął Górską na ręce i zaniósł ją do swojego samochodu. Natalia widząc to powiedziała: 

- Popatrz on jest w niej zakochany 

- Kto Jawor? Eeee co ty gadasz Natalia? Jawor i Górska? Żartujesz? 

- Marek przecież to widzę jego oczy ten blask jak na nią patrzy 

- Wątpię, pomyliłaś się. Nie to co my. Na w tobie jestem szaleńczo zakochany. On to raczej nie 

- Ty we mnie na pewno, ale jestem prawie pewna że on w niej 

- Dobra niech ci będzie ale nie bawmy się w psychologa tylko wracajmy do bazy 

Po tych słowach Natalia i Marek udali się do swojego samochodu i wrócili na komendę. A Jawor położywszy Górską na przednim siedzeniu udał się z nią do swojego mieszkania. Po drodze Górska zasnęła ele wpierw wygłosiła całą " litanie " i kazanie różnych wyzwisk na temat Mateusza oraz jego zachowania i zachowania wszystkich mężczyzn na świecie. Z początku Jawor nic nie mówił ale z biegiem minut sam się wkurzył, ale wiedział dobrze że jak coś zrobi np. spotka się z nim to Daga się o tym może dowiedzieć i się może wkurzyć na niego. Gdy dotarli pod blok Jawora, Górską już spala, Tomek wziął ją na ręce i zaniósł do swojego mieszkania. Gdy był już w mieszkaniu położył Górską na kanapie, zdjął jej buty, kurtkę i bluzę po czym położył pod jej głowę poduszkę, a następnie okrył kocem. Gdy tak Górską spała Tomek na chwilę usiadł przy niej i patrzył na nią, pogładził ją po policzku. Po mniej więcej kwadransie wstał i udał się do swojej sypialni. Poranek nastał dość szybko, by się mogło wydawać że szybciej niż zwykle. Jawor jako pierwszy wstał i udał się wpierw do łazienki. Wziął szybki prysznic po czym ubrał się ciemno niebieski jeansy i niebieska jasną koszule, a potem udał się do kuchni. Górska jeszcze spała, dopiero się obudziła gdy usłyszała express do kawy, wstała, a właściwie usiadła i chwyciła się dłońmi swojej głowy mówiąc: 

- Boli ... Strasznie mnie boli głowa 

Po czym rozejrzała się po pokoju i zobaczyła nie swoje meble, siebie w samej podkoszulce i spodniach po czym dodała: 

- Gdzie ja jestem? 

Jawor słysząc to zabrał kawę i udał się z nią do salonu. Widząc ją jej rozczochrane włosy i nie wyspana twarz powiedział z lekkim uśmiechem. 

- Cześć kochanie, dzięki za cudowną noc, zaskoczyłaś mnie 

Górska spojrzała na Jawora przez chwilę nic nie mówiła dopiero po około minucie może dwóch powiedziała: 

- Co ty powiedziałeś ... Kochanie dzięki za noc ... Cudowną noc? ... Czy ... Czy ty i ja ... My ... Razem ... No wiesz ... Ja nic nie pamiętam 

Przez chwilę była cisza żaden z nich nic nie mówił dopiero po chwili Górska powiedziała: 

- O Jezu moja głowa ... Jawor co się dzieje, a właściwie co się stało ... Czy ty i ja no wiesz? 

Tomek uśmiechnął się po czym powiedział: 

- Górska nic się się między nami nie stało nie w tym sensie ... Ani żadnym innym 

- To czemu tu ... O Jezu ... To czemu tutaj jestem, a właściwie gdzie ja jestem? 

- Jesteś u mnie w mieszkaniu 

- A czemu, dlaczego? 

- Wolisz wersję skrótową czy dłuższą? 

- Obecnie ... O matko ... Skrót bo ... O Jezu długiej nie zrozumię 

- Upiłaś się i zabrałem ciebie do siebie 

- A długa to? 

- Jak dojdziesz do siebie, a tutaj proszę kawa i woda co wolisz 

- Dzięki ..., a ..., a ... 

- Śniadanie, po drodze kupimy coś, jedynie że chcesz tosta z serem lub kanapkę 

- ... Hm ... Tego tosta a serem 

- A może jednak słodkie 

- Nie! Broń Boże na samą myśl o słodkim mnie mdli 

Jawor słysząc to nic nie mówił tylko popatrzył na nią po czym wstał i udał się do kuchni. Daga została w salonie wzięła parę łyków wody po czym wstała i rozejrzała się po mieszkaniu Tomka i udała się w kierunku w którym udał się wcześniej Tomek czyli do kuchni. ...  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz