niedziela, 23 sierpnia 2026

Zamknięte oczy otwiera los

 Zbieżność nazwisk i osób oraz zdarzeń jest przypadkowa oraz całkowita wymyślona fikcja na potrzeby opowiadania 

Akta sprawy nr 6 część 8 

Gdy weszli do niego Kubis wszedł za nimi zamykając drzwi. Bolo po zniknięciu ich powiedział Magdzie: 

- Widziałaś jak Tomek patrzył na Gorską mówię ci że między nimi coś jest na rzeczy 

- Nie ... Chyba nie 

- A Widziałaś ten wzrok? 

- Widziałam. Sama nie wiem, ale jeśli tak to ładna byłaby z nich lata 

- Oboje zasługują na szczęście, a Tomek przy niej stał się taki ... Chyba bardziej otwarty 

- Uśmiechnięty chyba też 

- Też to zauważyłaś 

Po tych słowach ponownie wyszedł Kubis mówiąc: 

- Bolo, a ty nie masz nic do roboty że tak tu siedzisz i plotkujesz jak baba, a raporty? 

- Mam szefie ale ... 

- Ale co? 

- Właśnie przyniosłem raport że sprawy Wach i Walczaka 

- To go zostaw i wracaj do pracy. Myślisz że nie wiem że od ponad 45 minut tu siedzisz i plotkujesz. Reszta raportów nie zrobi się sama 

- Ja ... Już mnie nie ma 

Po tych słowach Kubis wziął raport i ponownie udał się do siebie. A Magda dodała: 

- Lepiej już idź Bolo 

- No bo szef jest nie w sosie i lepiej mu w drogę nie w godzić. Za to współczuję Górskiej i Jaworowi ... Chociaż sam nie wiem. To idę na razie 

- Na razie 

Po tych słowach Bolo wyszedł i udał się do siebie na parter. A szef wróciwszy do gabinetu i zamknąwszy drzwi chciał coś powiedzieć lecz przerwał mu Jawor. 

- Szefie przepraszamy za spóźnienie ale zaspałem i spóźniłem się po Górską, a ... 

- Tomek wasze spóźnienie mnie na te chwilę obecną nie obchodzi 

- Nie. A o co chodzi? Dzień dobry Panie prokuratorze 

Powiedziała Górska. 

- Dzień dobry Pani Dagmaro. Spóźnieniem waszym Panie komisarzu to szef się zajmie później 

- O dzień dobry Panie prokuratorze 

- Dzień dobry, chodzi o pewną delikatną sprawę 

- Jaką? 

- Można powiedzieć że bardzo delikatną Tomek 

-Pozwól Edek że ja to wyjaśnię 

- Proszę 

- Może zacznę od tego że przed wczoraj zadzwoniła do mnie moja dawna znajoma z pewną informacją o prośbą 

- Jaką informacją i prośbą? Jeśli można wiedzieć? 

Zapytała Górska. 

- Oczywiście że tak. Chodzi o śmierć bardzo młodej osoby. Rozmawiałem z paroma osobami oczywiście tam gdzie trzeba i dziewczyna zmarła na ... NZK 

- Co w tym niby dziwnego? NZK czyli nagle zatrzymanie krążenia takie rzeczy się zdarzają Panie prokuratorze 

- Owszem zgadzam się z Panem, Panie komisarzu ale ta dziewczyna miała zaledwie 22 lata i na nic nie chorowała 

- Dziwne trochę, ale może jednak na coś chorowała np. ukryte wady, czy zator. Seks na powinna to wyjaśnić 

Zapytała Górska. 

- Z tego co wiadomo sekcji nie będzie. Chyba nie znaleźli podstaw. Nie wiem, może rzeczywiście jakąś wrodzoną wada. Ale według mojej znajomej nie, prawie wcale nie chodziła do lekarza 

- Dalej nie rozumiem. Co my mamy z tym wspólnego? 

- Już wyjaśniam Panie komisarzu. Wczoraj wieczorem rozmawiałem z moja znajomą i ona i na podejrzewamy że to nie było zwykle NZK 

- Morderstwo? 

- Tak podejrzewamy 

- A tamtejsza policja? 

- Panie Tomku to jest wieś. Nic nie powiedzą policji 

- Do rzeczy Panie prokuratorze 

- Chciałbym abyście Pan, Panie Tomku i Pani Dagmaro wyjaśnili to i zajęliście tą sprawą tylko ... Oczywiście pod przykrywką 

- My? Pod przykrywką? Dobrze, a gdzie go jest ulica ... 

- To jest poza Wrocławiem. To jest wieś między Wadlewem, a Oleśnicą 

- A dokładnie? 

- Łosiowice 

- Co? Łosio ... Łosiowice? Gdzie go jest, co to jest? 

- Jawor to jest wieś 

- Szefie jak się tam mamy dostać? 

- Może Pan uwierzyć istnieją tam drogi. Pojedziecie tam samochodem ale oprócz mojej znajomej nikt nie może się dowiedzieć kim naprawdę jesteście 

- Za kogo mamy się podawać ... Dziennikarzy 

- Nie Panie komisarzu 

- Jawor razem z Górską będziecie udawać małżeństwo. Dokładnie to ty będziesz kuzynem znajomej prokuratora 

- A Pani, Pani Dagmaro jego żoną jak mówił Edek ale której lekarz zalecił pobyt i odpoczynek poza miastem 

Tomek popatrzył na Górską ona na niego i z niepewnością zapytała: 

- Aż boję się zapytać dlaczego? 

- Z powodu ... Z powodu zagrożonej ciąży 

- Że co niby!? Oszalał Pan, Panie prokuratorze, nigdy. ... To nie. Owszem małżeństwo rozumiem, ale to? Nie, nie ma mowy, nie zgadzam się 

Tomek wiedział dlaczego Górska tak zareagowała, lekko agresywnie, ale nic nie powiedział za to zabrała ponownie głos Górska. 

- Nie u Pań prokurator poszuka sobie kogoś innego ... O Wach, Latoszek one tak ja nie 

- Górska ty nie decydujesz kogo wyznaczam do danej sprawy tylko ja, a ja już podjąłem decyzję 

- Szefie ja się nie nadaje do tego. Nie teraz 

- Górska koniec dyskusji. Decyzja podjęta tą sprawą zajmnniecie się wy. Ty i Jawor. A po za tym Wach jest z Walczakiem prowadzą sprawę pobicia ze skutkiem śmiertelnym 

- A Latoszek? 

Prokurator popatrzył na Kubisa po czym powiedział: 

-Nie chcieliśmy o tym mówić ale Kopczyk złożył wniosek o wcześniejszą emeryturę, a Pani komisarz Ola Latoszek wynikły pewne problemy 

- O ... Jakie problemy? O czym Pan prokurator mówi? 

Zapytała Górska, na co odpowiedział Kubis. 

- Oli zaczyna słabnąć wzrok i być może wycofuję się że służby czynnej. Wiec sami widzicie 

Górska popatrzyła na szefa potem na Jagiełły po czym powiedziała: 

- Przepraszam ale nie 

Po tych słowach wyszła z gabinetu zamykając drzwi. Jagiełło widząc to powiedział: 

- Panie komisarzu co się dzieje Pana partnerką? 

- Dokładnie Tomek przecież Górska nigdy się tak nie za zachowywała? 

- Panie Jawor czy ona jest zdolna do wykonywania, a właściwie rozwiązania tej sprawy? Bo jeśli nie? 

- Spokojnie Panie prokuratorze jest ona zdolna do tego zadania. Szefie ona ma problemy w życiu prywatnym 

- Jawor jeśli one zaczną się przekładać na obowiązki w pracy to ... 

- Szefie gwarantuje że nie będą mieć one wpływu na pracę i damy radę rozwiązać tę sprawę. A teraz mogę na chwilę wyjść? Porozmawiamy z nią 

- Idź ale za 10 minut widzę was oboje tutaj 

Po tych słowach Jawor wyszedł z gabinetu szefa. ... 

wtorek, 4 sierpnia 2026

Zamknięte oczy otwiera los

 Zbieżność nazwisk i osób oraz zdarzeń jest przypadkowa oraz całkowita wymyślona fikcja na potrzeby opowiadania

Akty sprawy nr 6 część 7 

Po dotarciu do kuchni zapytała się: 

- Jawor masz dość na ból głowy? 

- Na ból głowy? Nie wiem może na kaca? 

- Błagam trochę ciszej. Wszystko jedno byle przestanie mnie głowa boleć 

- Poczekaj zaraz coś znajdę 

Po tych słowach udał się do łazienki. Zaczął szukać w szufladzie, znalazłszy tabletki wziął je i udał się z nimi do kuchni. Podając je Górskiej powiedział: 

- Proszę, powinny pomóc 

- Dzięki 

Górska wzięła jedną tabletkę i połknęła ją zapijając wodą. Jawor nic nie mówił tylko patrzył na nią. Ona widząc to zapytała się: 

- Dlaczego na mnie patrzysz? 

- Bo wyglądasz jak ... Jak zombi lub jak strach na wróble ... Chociaż nie on jednak wygląda trochę lepiej 

- Bardzo zabawne. Ciekawie jak tu wyglądasz jak ... Jak ...mną nic prawie ... Jak nic nie pamiętam 

Mówiąc to oczy jej zaszkliły się Tomek widząc to zaraz zakończył temat mówiąc: 

- Chodź zaprowadzę cię do łazienki, ogarniesz się choć trochę 

Górska nic już nie powiedziała tylko razem z Tomkiem udała się do łazienki. Jawor dał Górskiej ręcznik po czym ona wzięła go, a Tomek opuścił łazienkę. Daga wzięła prysznic, a on w tym czasie przygotował śniadanie. Po wyjściu Górskiej z łazienki, udała się ona do kuchni usiadła na krześle obok stołu nic nie mówiąc. Tomek podał jej kawę, tosty oraz set i dżem. Po czym usiadł na przeciw niej. Oboje nic nie mówili tylko zjedli śniadanie. Po śniadaniu Górska jako pierwsza zabrała głos:  

- Dzięki Tomek 

- Nie ma za co. Jedziemy do pracy czy do ciebie? 

- Nie, do mnie wpierw ... Do pracy? Nie wiem musiałabym się przebrać 

- To zawiozę ciebie do domu, masz klucze? W potem pojedziemy do firmy 

- Mam, dobrze 

Po tych słowach oboje dokończyli picie kawy po czym ubrali się Jawor niebieską marynarkę, a Górska bluzę, kurtkę i buty, a następnie udali się do samochodu Jawora i wprost do mieszkania Górskiej. Pod blokiem Górskiej, Tomek zaparkował samochód i powiedział: 

- I jak Górska dobrze się czujesz? Jesteś w stanie iść tam sama? 

- ... Hm ... Dobrze się czuje. Chyba tak jestem w stanie ... Chociaż nie wiem czy ... Tomek ja muszę dać rady i iść tam sama 

- Górska na pewno, mogę iść tam z tobą? 

- ... Nie wiem ... Nie Tomek sama dam rady 

Po tych słowach Górska wyszła z samochodu i udała się do mieszkania. Gdy weszła do mieszkania udała się do sypialni tam przebrała się, ubrała czarne spodnie i białą bluzkę z 3/4 rękawami i czarna skórzaną kurtkę ramoneskę. Gdy Górska była w mieszkaniu Tomek zauważył że do bloku zbliża się Mateusz wiedział co się stało i nie chciał aby Daga go spotkała dlatego wyszedł z samochodu i podszedł bliżej Mateusza. Mateusz nie zauważył go gdyż wpatrzony był w ekran telefonu, a Jawor powiedział: 

- Oszust z ciebie i łajdak! 

Mateusz poznawszy głos podniósł głowę po czym zobaczywszy Tomka powiedział: 

- Tak, a  z ciebie to kto niby Święty. Na pewno nie. Tu miałeś Górską kiedy chciałeś w pracy, to się nie dziw że znalazłem sobie inną 

- Dodatkowo kłamcą jesteś. Powinneś się leczyć z twoich urojeń. Wbiłeś sobie do tego czarnego lukatego łba i uwierzyłeś w to 

- A co może powiesz że tak nigdy nie było? 

- Nie, nigdy Górskiej nie miałem. To była, jest i będzie tylko moja partnerka z pracy i koleżanka ..., a ty ją skrzywdziłeś 

- I co z tego ..., a tak w ogóle po co tutaj jesteś? 

- Przyjechałem z Górską do jej mieszkania 

- Co? Przyjechałeś ją p........ć przed pracą, bo wiesz, kto z rana ... 

Mateusz nie dokończył zdania gdyż Tomek nie wytrzymał jego fałszywych pomówień na temat Górskiej i zbliżył się do Mateusza po czym z całej siły uderzył go prawym sierpowym. Mateusz nie spodziewał się tego i po zadaniu ciosu przewrócił się na ziemię, a Tomek swym uderzeniem sprawił że rozciął mu dolną wargę po czym dodał: 

- Nigdy więcej nie chcę słyszeć żadnych takich tekstów na temat Górskiej. Zapamiętaj to sobie bo kolejnym razem nie ręczę za siebie 

Jawor po tych słowach udał się do samochodu, a Mateusz wstał z chodnika i zaczął dochodzić do siebie. Gdy Mateusz zbierał się z chodnika minęła go Górska i udała się wprost do samochodu Tomka, na całe szczęście nie słyszała kłótni ani nie widziała uderzenia. Górska i Jawor udali się na komendę, Tomek nic nie powiedział o zdarzeniu z Mateuszem wiedział że zaboli ją to. Całą drogę milczeli Górska patrzyła za okno, a Tomek prowadził skupiał się na tym, przynajmniej starał się skupić się myśl o dwóch rzeczach nie dawała mu spokoju, a mianowicie o tym co powiedział przyznał sam przed sobą że skłamał. Górska nie była tylko koleżanką z pracy, teraz już był tego pewny że to nie przyjaźń tylko coś więcej to miłość. A drugą rzeczą było to iż Daga powiedziała mu że ją mdli na samą myśl o słodkim. Przez jego myśl przeszła tylko jedna rzecz ciąża. Zaczął się zastanawiać czy właśnie nie chodzi o to. A jeśli tak? Jak zareaguje Mateusz? Co zrobi Górska? W końcu jak on to sam przyjemnie? Daga była mu teraz bliższa niż kiedy kolwiek. Wiedział i czuł że to co czuje do Górskiej to uczucie które powoli zamieniało przyjaźń w miłość. Gdy tak siedzieli w ciszy droga na komendę minęła im bardzo szybko. Gdy dotarli na komendę Tomek zaparkował samochód po czym oboje wyszli z niego i udali się do budynku. Gdy zobaczyli Bola który rozmawiał z Magdą, Tomek i Daga powiedzieli: 

- Cześć Magda witaj Boluś 

- Cześć Madzia, Bolo 

Magda zauważywszy ich powiedziała: 

- Cześć 

Również Bolo odpowiedział: 

- Cześć tylko nie Boluś, Jaworku 

- Bolo, Jawor albo komisarz Tomasz Jawor nie Jaworku 

- Bolo proszę, a nie Boluś 

- Jak dzieci 

Dodała Górska, a Magda dokończyła: 

- Do piaskownice idźcie się pobawić 

- Górska, a tak na marginesie szef was szuka od ponad godziny razem z Jagiełłą 

- A ten to znowu czego chce, mówię wam kłopoty się zapowiadają 

- Kłopoty Jawor to wy będziecie mieć za spóźnienie 

- Jak to od ponad godziny i jakie spóźnienie? 

- Górska co ty zegarka nie masz jest 9:45 

- Co? Żartujesz na mam ... 9:46 już 

- No i co Jawor 

Górska popatrzyła na Tomka mówiąc: 

- Dzięki 

- A to moja wina że tak długo się zbierałaś 

Bolo popatrzyła na Magdę ona na niego po czym on dodał: 

- Jak zbierałaś ... Czy wy no wiesz ten teges ... Czy wy jesteście razem? 

Górska spojrzała na Jawora on na nią po czym oboje równocześnie odpowiedzieli: 

- Nie! 

A Górska dodała: 

- Oszalałeś Bolo na z nim? To tylko kolega 

A Jawor dokończył zdanie. 

- Bolo zejdź na ziemię i lepiej zajmij się Pakulską 

Po tych słowach na korytarz wyszedł Kubis mówiąc: 

- O kogo moje oczy widzą. Jawor i Górska znaleźliście się w końcu 

- Dzień dobry szefie. Bo my szefie ... 

Górska chciała coś jeszcze powiedzieć lecz przerwał jej szef mówiąc: 

- O waszym spóźnieniu jeszcze porozmawiamy, a teraz oboje do mojego gabinetu natychmiast 

Górska i Jawor nic już nie mówili tylko udali się do gabinetu szefa. ...