wtorek, 4 sierpnia 2026

Zamknięte oczy otwiera los

 Zbieżność nazwisk i osób oraz zdarzeń jest przypadkowa oraz całkowita wymyślona fikcja na potrzeby opowiadania

Akty sprawy nr 6 część 7 

Po dotarciu do kuchni zapytała się: 

- Jawor masz dość na ból głowy? 

- Na ból głowy? Nie wiem może na kaca? 

- Błagam trochę ciszej. Wszystko jedno byle przestanie mnie głowa boleć 

- Poczekaj zaraz coś znajdę 

Po tych słowach udał się do łazienki. Zaczął szukać w szufladzie, znalazłszy tabletki wziął je i udał się z nimi do kuchni. Podając je Górskiej powiedział: 

- Proszę, powinny pomóc 

- Dzięki 

Górska wzięła jedną tabletkę i połknęła ją zapijając wodą. Jawor nic nie mówił tylko patrzył na nią. Ona widząc to zapytała się: 

- Dlaczego na mnie patrzysz? 

- Bo wyglądasz jak ... Jak zombi lub jak strach na wróble ... Chociaż nie on jednak wygląda trochę lepiej 

- Bardzo zabawne. Ciekawie jak tu wyglądasz jak ... Jak ...mną nic prawie ... Jak nic nie pamiętam 

Mówiąc to oczy jej zaszkliły się Tomek widząc to zaraz zakończył temat mówiąc: 

- Chodź zaprowadzę cię do łazienki, ogarniesz się choć trochę 

Górska nic już nie powiedziała tylko razem z Tomkiem udała się do łazienki. Jawor dał Górskiej ręcznik po czym ona wzięła go, a Tomek opuścił łazienkę. Daga wzięła prysznic, a on w tym czasie przygotował śniadanie. Po wyjściu Górskiej z łazienki, udała się ona do kuchni usiadła na krześle obok stołu nic nie mówiąc. Tomek podał jej kawę, tosty oraz set i dżem. Po czym usiadł na przeciw niej. Oboje nic nie mówili tylko zjedli śniadanie. Po śniadaniu Górska jako pierwsza zabrała głos:  

- Dzięki Tomek 

- Nie ma za co. Jedziemy do pracy czy do ciebie? 

- Nie, do mnie wpierw ... Do pracy? Nie wiem musiałabym się przebrać 

- To zawiozę ciebie do domu, masz klucze? W potem pojedziemy do firmy 

- Mam, dobrze 

Po tych słowach oboje dokończyli picie kawy po czym ubrali się Jawor niebieską marynarkę, a Górska bluzę, kurtkę i buty, a następnie udali się do samochodu Jawora i wprost do mieszkania Górskiej. Pod blokiem Górskiej, Tomek zaparkował samochód i powiedział: 

- I jak Górska dobrze się czujesz? Jesteś w stanie iść tam sama? 

- ... Hm ... Dobrze się czuje. Chyba tak jestem w stanie ... Chociaż nie wiem czy ... Tomek ja muszę dać rady i iść tam sama 

- Górska na pewno, mogę iść tam z tobą? 

- ... Nie wiem ... Nie Tomek sama dam rady 

Po tych słowach Górska wyszła z samochodu i udała się do mieszkania. Gdy weszła do mieszkania udała się do sypialni tam przebrała się, ubrała czarne spodnie i białą bluzkę z 3/4 rękawami i czarna skórzaną kurtkę ramoneskę. Gdy Górska była w mieszkaniu Tomek zauważył że do bloku zbliża się Mateusz wiedział co się stało i nie chciał aby Daga go spotkała dlatego wyszedł z samochodu i podszedł bliżej Mateusza. Mateusz nie zauważył go gdyż wpatrzony był w ekran telefonu, a Jawor powiedział: 

- Oszust z ciebie i łajdak! 

Mateusz poznawszy głos podniósł głowę po czym zobaczywszy Tomka powiedział: 

- Tak, a  z ciebie to kto niby Święty. Na pewno nie. Tu miałeś Górską kiedy chciałeś w pracy, to się nie dziw że znalazłem sobie inną 

- Dodatkowo kłamcą jesteś. Powinneś się leczyć z twoich urojeń. Wbiłeś sobie do tego czarnego lukatego łba i uwierzyłeś w to 

- A co może powiesz że tak nigdy nie było? 

- Nie, nigdy Górskiej nie miałem. To była, jest i będzie tylko moja partnerka z pracy i koleżanka ..., a ty ją skrzywdziłeś 

- I co z tego ..., a tak w ogóle po co tutaj jesteś? 

- Przyjechałem z Górską do jej mieszkania 

- Co? Przyjechałeś ją p........ć przed pracą, bo wiesz, kto z rana ... 

Mateusz nie dokończył zdania gdyż Tomek nie wytrzymał jego fałszywych pomówień na temat Górskiej i zbliżył się do Mateusza po czym z całej siły uderzył go prawym sierpowym. Mateusz nie spodziewał się tego i po zadaniu ciosu przewrócił się na ziemię, a Tomek swym uderzeniem sprawił że rozciął mu dolną wargę po czym dodał: 

- Nigdy więcej nie chcę słyszeć żadnych takich tekstów na temat Górskiej. Zapamiętaj to sobie bo kolejnym razem nie ręczę za siebie 

Jawor po tych słowach udał się do samochodu, a Mateusz wstał z chodnika i zaczął dochodzić do siebie. Gdy Mateusz zbierał się z chodnika minęła go Górska i udała się wprost do samochodu Tomka, na całe szczęście nie słyszała kłótni ani nie widziała uderzenia. Górska i Jawor udali się na komendę, Tomek nic nie powiedział o zdarzeniu z Mateuszem wiedział że zaboli ją to. Całą drogę milczeli Górska patrzyła za okno, a Tomek prowadził skupiał się na tym, przynajmniej starał się skupić się myśl o dwóch rzeczach nie dawała mu spokoju, a mianowicie o tym co powiedział przyznał sam przed sobą że skłamał. Górska nie była tylko koleżanką z pracy, teraz już był tego pewny że to nie przyjaźń tylko coś więcej to miłość. A drugą rzeczą było to iż Daga powiedziała mu że ją mdli na samą myśl o słodkim. Przez jego myśl przeszła tylko jedna rzecz ciąża. Zaczął się zastanawiać czy właśnie nie chodzi o to. A jeśli tak? Jak zareaguje Mateusz? Co zrobi Górska? W końcu jak on to sam przyjemnie? Daga była mu teraz bliższa niż kiedy kolwiek. Wiedział i czuł że to co czuje do Górskiej to uczucie które powoli zamieniało przyjaźń w miłość. Gdy tak siedzieli w ciszy droga na komendę minęła im bardzo szybko. Gdy dotarli na komendę Tomek zaparkował samochód po czym oboje wyszli z niego i udali się do budynku. Gdy zobaczyli Bola który rozmawiał z Magdą, Tomek i Daga powiedzieli: 

- Cześć Magda witaj Boluś 

- Cześć Madzia, Bolo 

Magda zauważywszy ich powiedziała: 

- Cześć 

Również Bolo odpowiedział: 

- Cześć tylko nie Boluś, Jaworku 

- Bolo, Jawor albo komisarz Tomasz Jawor nie Jaworku 

- Bolo proszę, a nie Boluś 

- Jak dzieci 

Dodała Górska, a Magda dokończyła: 

- Do piaskownice idźcie się pobawić 

- Górska, a tak na marginesie szef was szuka od ponad godziny razem z Jagiełłą 

- A ten to znowu czego chce, mówię wam kłopoty się zapowiadają 

- Kłopoty Jawor to wy będziecie mieć za spóźnienie 

- Jak to od ponad godziny i jakie spóźnienie? 

- Górska co ty zegarka nie masz jest 9:45 

- Co? Żartujesz na mam ... 9:46 już 

- No i co Jawor 

Górska popatrzyła na Tomka mówiąc: 

- Dzięki 

- A to moja wina że tak długo się zbierałaś 

Bolo popatrzyła na Magdę ona na niego po czym on dodał: 

- Jak zbierałaś ... Czy wy no wiesz ten teges ... Czy wy jesteście razem? 

Górska spojrzała na Jawora on na nią po czym oboje równocześnie odpowiedzieli: 

- Nie! 

A Górska dodała: 

- Oszalałeś Bolo na z nim? To tylko kolega 

A Jawor dokończył zdanie. 

- Bolo zejdź na ziemię i lepiej zajmij się Pakulską 

Po tych słowach na korytarz wyszedł Kubis mówiąc: 

- O kogo moje oczy widzą. Jawor i Górska znaleźliście się w końcu 

- Dzień dobry szefie. Bo my szefie ... 

Górska chciała coś jeszcze powiedzieć lecz przerwał jej szef mówiąc: 

- O waszym spóźnieniu jeszcze porozmawiamy, a teraz oboje do mojego gabinetu natychmiast 

Górska i Jawor nic już nie mówili tylko udali się do gabinetu szefa. ...