Zbieżność nazwisk i osób oraz zdarzeń jest przypadkowa oraz całkowita wymyślona fikcja na potrzeby opowiadania
Akta sprawy nr 6 część 25
Po słowach " będziesz odchodzić " detektywi weszli do pokoju, trzymając broń skierowaną na listonosza.
- Tomaszny to koniec!
Krzyknął Jawor dodając:
- Powoli wyjmij strzykawkę i rzuć ją i odejdź od łóżka
On odwrócił się twarzą do Jawora mówiąc:
- Skąd widzieliście że to ja? Ja muszę to zrobić, nie rozumiecie
- Podnieś ręce do góry i cofnij się od niej?
Powiedziała Górska. Tomaszny spojrzał na Jawora, Górską oraz nieprzytomną Magdę po czym powiedział:
- Przykro mi ale ... Ona musi odejść
- Nie ton tego! Spójrz na mnie może jeszcze wszystko wyjaśnicie sobie i będziecie razem
- I kto to mówi? Komisarz Tomasz Jawor który nie ma nikogo, a chciałby mieć ... Nie ja ...
Po tych słowach ręce położył na strzykawce i chciał wstrzyknąć jej zawartość do kroplówki lecz nie zdołał gdyż Jawor użył broni strzelając w ramie Tomasznemu. Ten krzyknął Górska szybkim krokiem zbliżyła się do kroplówki, szybkim i zdecydowanym ruchem wyciągnęła kroplówkę Magdzie, po czym natychmiast uruchomiła alarm przy łóżku poszkodowanej. Jawor w tej samej chwili podszedł szybko do Tomasznego po czym powiedział:
- Jesteś zatrzymany za podwójne usiłowanie zabójstwa Magdaleny Eduard
Od momentu zatrzymania i akcji w szpitalu minęło kilkadziesiąt minut. Jak się okazało rana postrzałowa Tomasznego nie była zbyt poważny by uniemożliwić śledczym dalszych czynności związanych z aresztowaniem i postawieniem aktu oskarżenia, w związku z tym Antoni Tomaszny został przewieziony na komendę wojewódzką, a tak nim zajęli się komisarz Tomasz Jawor i starsza aspirant Dagmara Górska. Po tym jak podejrzany umieszczony został w pokoju przesłuchań do pokoju weszli detektywi. Jako pierwszy głos zabrał Jawor.
- Co nam chcesz powiedzieć?
Tomaszny wpierw popatrzył na Gorską uśmiechnął się pod nosem później przeniósł spojrzenie na Jawora po czym powiedział:
- Nic, ja tego nie zrobiłem
- Dlaczego kłamiesz? Przecież złapaliśmy ciebie na gorącym uczynku
- No i co z tego Pani Dagmaro. Jedna próba morderstwa owszem ale nie podwójne. Na pierwsze w mieszkaniu nie macie żadnych dowodów
Mówiąc to zaakceptował słowo " żadnych", a wypowiedział te całe trzy zdania z ogromną pewnością siebie. W tym momencie do pokoju przesłuchań wszedł Jaro po czym powiedział:
- Przepraszam mogę?
- Jaro o co chodzi?
- To ważne mogę was prosić na chwilę
- Dobra, Krzysiek zostań z Panem
Po słowach Jawora z podejrzanym został posterunkowy Krzysiek, a Data i Tomek udali się z Jarem na korytarz na którym spotkali Kubisa oraz ponownie prokuratora Jagiełłę i komendanta Witackiego jak rozmawiają. Jaro zaczął rozmowę ze śledczymi, a prokurator Jagiełło z Kubisem i Witackim.
- Mam nadzieję że nie ściągłeś tutaj mnie nadaremno i twoi ludzie mają sprawcę?
- Kornel czy mi się wydaje czy ty rzeczywiście coś masz na moich ludzi? Jeśli tak to co i co kogo?
- Edward ciebie nic nie umknie. Chodzi o ... O Jawora sam wiesz jaki jest on ... Jest ...
- Jaki? Jest dobrym gliną
- Edward oszukujesz sam siebie
- Kornel Jawor to Jawor ale muchy by nie skrzywdził, a tym bardziej niewinnej osoby
- Wasz Jawor przypomina mi mojego Marka Korwickiego, narwany, porywczy, mało przewidywalny, ale jest dobry, jeśli wasz Jawor ma te same cechy charakteru, a po tej sprawie dał się poznać że ma to na pewno to znaczy że jest bardzo dobrym gliną
- Jest i koniec tematu Jawora, chodźmy do pokoju detektywów i posłuchajmy przesłuchania
Po tych słowach Witacki, Jagiełło i Kubis udali się do pokoju detektywów przed lustro weneckie. Górska i Jawor po rozmowie z Jarem udali się ponownie do pokoju przesłuchań. Głos zabrał Jawor.
- Opowiesz nam jak to było z Magdą Erhard i próbą zabicia jej?
- Nie mam wam nic do powiedzenia już
- Jesteś pewien że nic nam nie chcesz powiedzieć? Może jednak?
- Panusiu i tak wam za dużo już powiedziałem, a po za tym nie macie żadnych dowodów
- Owszem zgadza się nie mieliśmy ale już je mamy
Tomaszny popatrzył na śledczych po czym powiedział:
- Kłamiecie nic nie macie i koniec rozmowy
- Nie chcesz gadać to nie mów. To co Górska na myślę że to było tak
Mówiąc to Jawor popatrzył wpierw na Górską, a potem na Tomasznego po czym dodał:
- Chodząc do Magdy Erhard jako listonosz zakochałem się w niej w końcu powiedziałeś jej co czujesz i zacząłeś ją nakłaniać żeby odeszła od męża
- Nie Tomek, nie odeszła tylko porzuciła męża i dziecko które nie lubiło ciebie z wzajemnością
- W końcu gdy ona tobie odmówiła wybierając męża, rodzinę tu nie wytrzymałeś wziąłeś nóż kuchenny i zacząłeś jej dwie rany kute
- Ten plan już dawno miałeś przygotowany. Wszystko chciałeś posprzątać ale twoje męskie ambicje wzięły górę i zacząłeś przeglądać jej bieliznę nawet jej koronkowy komplet zabrałeś na pamiątkę
- Myśląc że zabiłeś ją, a ona nie żyje zadzwoniłeś do nas na policję mówiąc że znalazłeś grupa i zabił ją mąż wiedziałeś że jest porywczy
- Tylko zapomniałeś że on wtedy był na spotkaniu AA. Nie zaprzecze z początku udało ci się nas przekonać że to zabił żonę
- Jednak zapomniałeś o małych szczegółach odciski i to że Seweryn jest praworęczny, a ty leworęczny
- A do odcisków masz zdeformowane linie papilarne, zostawiają ślad nie do podrobienia przez Seweryna, a tych się już nie pozbyłeś
- No i szpital, zapomniałaś Górska
- Dokładnie, a z tego już się nie wymiksujesz
- Nie macie jasnych dowodów tylko te historie wasze
- Teraz już nie. W tej chwili nasi ludzie weszli do twojego mieszkania i dowody na pewno się znajdą
- Górska, a może te zniszczone samochodu to i jego sprawka?
- To nie tak!
- A jak?
Powiedziała Górska.
- Ona ... Magda miała być że mną mówiłem jej że ją kocham że przy mnie będzie szczęśliwa ale ... Ale ona nie i nie że ma dziecko i męża. Męża który ... Który wychodził na prostą i dziecko ... Dziecko mama ... B ..... T ... Hala się mnie ... W końcu odmówiła mi ... Stanowczo to ...
- To co? Postanowiłeś ją zabić?
Powiedział Jawor.
- Nie to ... Nie tak to miało być ... Ona ... Ona miała nie żyć albo ... Albo miała być że mną
Po tych słowach Górska popatrzyła na Jawora, on na nią. ...
- Nie! Postanowiłem że może z nim być ale ... Ale przynajmniej raz może dwa razy w tygodniu spotkamy się ... Tak wiecie sam na sam wtedy nazwała mnie zboczeńcem i ... I powiedziała że na mnie doniesie ... Rozumiecie doniesie i wszystko wtedy pękło i ... Gdy tak leżała bez ruchu ... Szkoleń jej bieliznę na pamiątkę
- Zapomniałeś o mężu i dziecku?
Powiedziała Górska.
- Nie. Myślałem że powiem wam że to on ... Mąż ale rzeczywiście zapomniałem o tym że w tym dniu na spotkanie AA ... No i co dwaj światłowód mieli się bać, a ona ... Ona miała nie żyć
- Plan się nie powiodł?
Powiedział Jawor.
- Nie to ... Nie tak to miało być ... Ona ...Mona miała nie żyć albo ... Albo miała być ze mną
Po tych słowach Górska popatrzyła na Jawora, on na nią. ...