Zbieżność nazwisk i osób oraz zdarzeń jest przypadkowa oraz całkowita wymyślona fikcja na potrzeby opowiadania
Akta sprawy nr 6 część 26
Po czym Górska powiedziała:
- Krzysiu zabierz go na dołek
- Wy nic dalej nie rozumiecie
- Chodźmy już zapraszam
Po wyjściu Krzyśka z Antonim Tomasznym, Jawor i Górska udali się do pokoju detektywów. Jawor widząc prokuratora powiedział:
- I co Panie prokuratorze Seweryn Erhard jest niewinny
- I co teraz chyba pozwoli Pan go wypuścić?
Dodała Górska.
- Jeszcze dzisiaj Seweryn Erhard wróci do domu w końcu jest u was w PDOZ
- A Ewa?
Zapytał Jawor.
- Ewa wróci do niego ale Seweryn będzie miał kuratora dopóki nie znajdzie pracy. Zadowala Pana takie rozwiązanie?
- Tak, w całości
- A Antoni Tomaszny ?
Zapytał Górska.
- Wpierw wystąpię o tymczasowy areszt, a następnie wystąpię z aktem oskarżenia o podwójne usiłowanie zabójstwa, a dodatkowo wystąpię do biegłego o ocenę zdrowia psychicznego, ale z tym ostatnim się zastanowię jeszcze, a ...
- Chciał Pan coś jeszcze powiedzieć Panie prokuratorze?
- Tak ... , a właściwie nie Panie komisarzu. Do widzenia
Po tych słowach prokurator Jagiełło wyszedł, a głos zabrał komendant Witacki.
- Za to ja powiem, wykonaliście kawał świetnej roboty
- Dziękujemy ale pańskim ludziom również należą się podziękowania
Powiedział Jawor, a Górska dodała.
- Bez ich wsparcia i zaangażowania nie wiem czy sami daliśmy radę
- Nam jakieś podziękowania to może jakiś awans
Powiedział Korwicki.
- Patrzcie ten już myśli o awansie
Powiedział Witacki w tym momencie wyszła Natalia z małą Ewą która od razu pobiegła do Tomka mówiąc:
- Wujku, Wujku! Popatrz co namalowałam dla was
- Widzę, a co to?
- Jak to co to? Tomek to pewnie to jest mamą, a to tata
Po tych słowach Data lekko się roześmiała po czym dodała:
- A to pewnie ...
- Wujek Tomek że skrzydłami, a to ty ciociu również jako anioł
- Ja może jestem aniołem ale wujek to nie wiem, ... Prędzej jako zbuntowany anioł
- Górska
Mówiąc to Jawor popatrzył na Dagę uśmiechając się po czym dodał:
- Dla drugiego wujka również coś masz?
- Tak proszę
- Oo ..., a to co ... Anioły dwa w ... Sercach
- Hmm to jesteś ty wujku i ciocia
- Pokaż Marek ... Śliczny rysunek, a ta brązowa plama to pewnie Luna
- Tak
Ewa zobaczywszy ojca powiedziała podniesionym głosem:
- Tata!
- Chodź słoneczko
Ewa pobiegła do taty, Seweryn mocno ją przytulił po czym dodał:
- Przepraszam cię, już nigdy ciebie nie uderzę obiecuje
- Wiem, bo wrócił dobry tatuś, a tamten to był ten zmęczony
- Dokładnie córciu. Dziękuję Państwu, a szczególnie tobie Tomek
- Zamknij się córką i Magdą jak wróci do domu, acha Magdą poda tobie namiary na Panią psycholog przyda się małej przez jakiś czas i wszystko tobie powie
- Dobrze i dziękuję jeszcze raz i do widzenia
- Do widzenia
Powiedział Jawor, a Magda dodała:
- Zapraszam do mnie
Po tych słowach posterunkowa Magda oraz Seweryn i Ewa Erhardowie udali się do wyjścia, a głos zabrał Marek.
- Myślę że po takiej ciężkiej i trudnej sprawie rozwiązanej wspólnie z kryminalnymi przyda nam się odpoczynek. Może wspólny wypad na piwo,no wy na to?
- Jestem za, a wy Daga, Tomek, Jaro i reszta?
Powiedziała Natalia, głos zabrał Tomek.
- Pewnie tylko jedna sprawę dokończę, co ty na to Daga?
- Jak najbardziej jestem za, to gdzie i o której?
- Może tam Natalia gdzie są najlepsze hot - dogi w mieście?
- Nieopodal " parku różanego" ?
Powiedziała Górska.
- Dokładnie,NTO co jest teraz 16:10 to tak na ... 18:00 pasuje wam, szefów również zapraszamy
Powiedział Marek.
- My z Edwardem mamy inne plany już ale wy bawcie się świetnie
- Ja również odpadam Janek prosił mnie o pomoc w przygotowaniu kancelarii
- Jaro to ten podobny do ciebie, ma własną kancelarię już?
Powiedziała Górska.
- Właśnie startuje z nią
- On pracował przecież i tego jak mu tam Stał coś tam company
- Zgadza się Jawor ale odszedł i ma teraz własną kancelarię
- Mu tu gadu, gadu, a czas ucieka, pogadamy przy piwie wieczorem, Jaro jak się wam uda to przyjdź z nim z chęcią go poznamy, im więcej nad tym lepiej
Powiedziała Marek.
- To co do zobaczenia o 18:00 po różami
Powiedziała Natalia.
- To na razie
- Część
Powiedziała Jawor i Górska po czym udali się do schodów i wprost w dół do wyjścia z komendy ale Jawor na parterze przed wyjściem powiedział:
- Jeszcze coś muszę załatwić z Bolem, to co przyjadę po ciebie, jeśli chcesz?
- Dobra, Mateusza nie ma znowu to przynajmniej ... Będę czekać. To do zobaczenia wieczorem
- Do zobaczenia wieczorem
Po tych słowach udał się do Bola. Po zamknięciu drzwi powiedział:
- Boli i jak masz to?
- Jawor po pierwsze gratuluję rozwiązania sprawy, a przede wszystkim postawieniu się prokuratorowi Jagielle, Stary trzeba mieć odwagę, a po drugie nie stawiaj mnie w takiej sytuacji już ale jak to ma dotyczyć pomocy Dadze, dobra mniejsza o to, a to adres i dane
- Amanda Król. Dzięki ... Sprawdzisz mi gdzie loguje się telefon Mateusza teraz
- Co chcesz zrobić?
- Nie wiem, może porozmawiać z nim albo z nimi
- Już mam ... U niej
- Myślałem że tam będzie
- Skąd wiedziałeś?
- Nie pytaj się, acha o 18 idziemy na piwo z miejską idziesz z nami?
- Pewnie, to co mogę się zabrać z tobą?
- Pewnie, czekam w samochodzie
Po tych słowach Jawor udał się do samochodu, a po około 10 minutach dołączył do niego Bolo. Jawor i Bolo razem udało się pod adres Amandy Król chwilę po obserwowali mieszkanie po czym udali się po Górską i do lokalu blisko parku różanego w którym już byli Korwicki Marek, Natalia Mróz, Magda, Krzysiek, Jacek oraz Jaro z kuzynem Wolskim, a co nich dołączyli Kowalski czyli Bolo, Górska i Jawor. Wszyscy byli uśmiechnięci bawili się świetnie, a przede wszystkim zapomnieli o kłopotach i smutnych rzeczach, oraz o tym co może ich spotkać w następnych sprawach czyli w życiu zawodowym jak i prywatnym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz