Zbieżność nazwisk i osób oraz zdarzeń jest przypadkowa oraz całkowita wymyślona fikcja na potrzeby opowiadania
Akta sprawy nr 6 część 2
Jawor widząc to oraz zobaczywszy maleńką łzę na policzku Dagi powiedział:
- Zmieńmy temat. Jestem potwornie głodny, a ty?
- Trochę ... Tak ... Chociaż nie za bardzo
- Chodźmy na obiad. Niedaleko jest tu fajna knajpa, tylko uprzedzam żadnej odmowy nie przyjmuje
Górska lekko się uśmiechnęła po czym powiedziała:
- No dobrze, to chodźmy
W tym momencie usłyszeli na korytarzu głos prokuratora, Jawor słysząc to powiedział:
- Jego tu jeszcze brakowało
- Tomek no i co z tego że przyszedł, przecież wiesz że często się tutaj pojawia
- Tak, ale przeważnie jak się zjawia to albo rozwiązujemy sprawę albo on ma jakąś sprawę
- Nie przypominam sobie żeby kiedykolwiek on miał jakąś sprawę
- Dosłownie nie ale z nim zawsze pojawiają się sprawy, on przyciąga je jak magnes
- Jawor przesadzasz, a po za tym Ola i Kopczyk mają sprawę awantura czy pobicie w gabinecie stomatologicznym
- Ja nie przesadzam sama zresztą zobaczysz, a co to mówiłaś? W gabinecie stomatologicznym? Ktoś napadł na dentystę czy dentysta wyrwał nie ten ząb co trzeba
- Tego to nie wiem
W tym czasie na korytarzu można było usłyszeć głos prokuratora mówiącego:
- Dzień dobry Pani Magdo, Edek jest u siebie?
- Dzień dobry Panie prokuratorze, tak jest u siebie
- A śledczy?
Magda zaczęła tłumaczyć kto gdzie jest i czym się zajmuje obecnie, a Tomek powiedział:
- A nie mówiłem, obiadu możemy nie zobaczyć, jedynie ... ?
- Jedynie, co?
- Do pokoju przesłuchań chodź
- Co? Ale Tomek ...
Górska nie dokończyła zdania gdyż Tomek chwycił swoją prawą dłonią jej lewą dłoń i wciągnął ją do pokoju przesłuchań. Daga chciała coś powiedzieć lecz gdy tylko otworzyła lekko usta Tomek położył swoją lewą dłoń na jej ustach patrząc w jej oczy, ona nic nie powiedziawszy popatrzyła w jego oczy. W tym momencie Jawor poczuł szybsze bicie serca, Górska również poczuła coś w rodzaju ukłucia w sercu które zaczęło bić coraz szybciej. Tak stali chwilę pod drzwiami, gdy usłyszeli głos prokuratora mówiącego:
- Dziękuję Pani Magdo to ja wpierw zajrzę do Edka
Po tych słowach Jagiełło wszedł do pokoju Kubisa. Jawor po kilkunastu sekundach zabrał swoją dłoń z ust Górskiej i powiedział:
- Chyba wszedł do szefa
Po czym otworzył drzwi, prawie obok nich stała Magda coś wieszała na tablicy ogłoszeń, zobaczywszy to jak Jawor otwiera drzwi powiedziała:
- A co tak komisarz się skrada?
- Zaraz skrada
- Wiedziałam że to będzie dziwnie wyglądać
- Daga i co chodzi?
- Chowa się przed prokuratorem
- Acha
- Acha? To gdzie on jest?
- Panie komisarzu nie chowiemy się jak mysz
- Krzysiek
- Prawie wszedł do szefa
- Dzięki Magda, pytał się o śledczych nie wiesz co chciał?
- Nie wiem Daga, ale minę nie miał za wesołą
- On nigdy nie ma miny wesołej, jakby pytał się o mnie lub Górską jakąś sprawa wyskoczyła nam nagle
- Sprawa? A jaka sprawa?
Zapytała Magda.
- Idziemy coś zjeść
Powiedziała Górska.
- Będziemy was kryć pod jednym warunkiem
- Krzysiek? Jakim warunkiem?
Magda spojrzała na Krzyśka, a on na nią po czym on powiedział:
- Panie komisarzu weźmiecie nam obiad na wynos
- A to nie jest szantaż
Zapytała Jawor. Oboje spojrzeli na siebie po czym Magda powiedziała:
- Nie tylko ... Przyjacielski gest i prośba
- Dobra weźmiemy. Tomek chodź już bo zaraz wyjdzie i będzie chciał z nami gadać
Powiedziała Górska. Po tych słowach Jawor i Górska wyszli z pokoju i udało się do wyjścia. Po wyjściu ich z komendy i tak około po 30 z gabinetu wyszli Jagiełło i Kubis. Głos zabrał Kubis:
- Mam wolnych Wach i Walczak oraz Górska i Jawor
- Mówiłem ci Edward potrzebuje twoich najlepszych ludzi
- To co Jawor i Górska
- Raczej myślałem o Pani Górskiej z Pauliną lub Kubą, a ..., a nie komisarz Jawor
- Kornel mam samych najlepszych ludzi, już co mówiłem ale powtórzę to jeszcze raz nie mogę i nie będę już rozdzielać ludzi w trakcie prowadzenia śledztwa bo tak ty chcesz
- Edward wiesz że to delikatna sprawa
- Wiem, Magda widzę że Jawora i Górskiej nie ma, wiesz gdzie są?
- Jakąś nagła sprawa im wyskoczyła i pojechał się tym zająć
- Jaka sprawa? Czemu ja nic nie wiem na ten temat?
- Teraz przed chwilą dosłownie się pojawiła. Sam z Magdą nie wiem dokładnie o co chodzi
- Acha to widzisz Kornel tylko mi zostali Paulina i Kuba. To co robimy?
- Poczekajmy. Tak jak ci mówiłem dzisiaj się dowiem więcej ale dopiero wieczorem więc jutro najpóźniej pojutrze będę wiedział więcej to wtedy zdecydujemy
- Dobrze czekam. Pozdrów Juliannę
- Pozdrowię i mam nadzieję że się ona myli
- Ja również mam taką nadzieję ale jak nie to wyślę tam moich ludzi. Na pewno nie zostawię tego bez wyjaśnienia
- Wiem Edek. To na razie
- Cześć. Magda jak się dowiesz co to za sprawą, albo jak się pojawią Górska i Jawor to wyślij ich do mnie
- Dobrze szefie
Po tych słowach Kubis udał się do siebie, w po zamknięciu drzwi gabinetu głos zabrał Krzysiek.
- Jaką sprawę szef chce wyjaśnić i kto ma ją wyjaśnić?
- Nie wiem, ale Tomek i Daga mieli rację
- Z tym że wraz z prokuratorem pojawią się sprawa
- Dokładnie
- Rzeczywiście, ale mnie ciekawi co innego, a właściwie pewna osoba. Kto to jest ta Julianna?
- No właśnie i dlaczego on potrzebuje najlepszych ludzi
Rozmowa jeszcze chwilę trwała. ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz