czwartek, 1 stycznia 2026

🎇 2026 🕛 życzenia 🥂 Ślepa sprawiedliwość 🎆

 Zbieżność nazwisk i osób oraz zdarzeń jest przypadkowa oraz całkowita wymyślona fikcja na potrzeby opowiadania 

🎆  ⏱️  🥂  🎇

Stary Rok minął lecz marzenia zostają, niech one się Wam wszystkie spełniają i z Nowym Rokiem niech los Wam się odmieni, a ogród życia wnet się zazieleni. Niech petardy zabłysną wysoko na niebie, niech Nowy Rok szczęściem spłynie na Was, a los nigdy nie zostawi Was w potrzebie. 

Najlepsze życzenia Noworoczne. 

SZCZĘŚLIWEGO  WSKOKU  DO  NOWEGO ROKU  2026 ! 

życzenia składa 

Autorka blogu 

Milii  

⏲️  🕛  🥂  ⏱️

Akta sprawy nr 6 część 22 

Na to Pani psycholog odpowiedziała: 

- Już wyjaśniam. Dziewczynka uważa Pana, Panie Tomku za ... Powiedzmy anioła stróża, który strzeże ją by nikt jej nie skrzywdził, a Pana, Panie Marku za nowego przyjaciela i pomocnika anioła, ale zaniepokoiło mnie to iż dziewczynka była świadkiem całego zdarzenia z mamą 

- Czyli mamy rozumieć że widziała sprawcę? 

Zapytał Kubis. 

- Myślę że tak. Jak pokazywałam jej maskotki i rozmawialiśmy o niej o tak jak mówiłam wcześniej miś anioł to wujek Tomek, pomocnika aniołka czyli tak zwany elf to wujek Marek, a małe miśki aniołki to ciocie ale miś lekarz jest dobry za to miś z torbą był zły odrzuciła go, a rysunek z naklejką pokreśliła na czarno i uciekła co Pana 

Mówiąc to pokazała na Jawora. 

- Jaką torbą? Może nam Pani pokazać go? 

Zapytał komendant Witacki. 

- Tak, proszę o to on, właśnie na niego tak zareagowała 

- Kogo on przedstawia? 

Powiedział Marek po czym dodał. 

- Ojca? 

- A kim jest ojciec z zawodu? 

Zapytała Natalia. 

- Kiedyś był taksówkarzem, a teraz z tego co wiem nigdzie nie pracuje 

- Mogły to być on? 

- Raczej nie Pani Natalio, on skoczył pracę pół roku temu 

- Moim zdaniem rysunek przedstawia zupełnie inny zawód ale widać jak Ewa go pokreśliła, ona się go boi 

- Może to listonosz 

Powiedziała Magda, Jawor na nią popatrzył tak samo Korwicki po czym Kubis powiedział. 

- Magda skąd wiesz że to listonosz? 

- Szefie moja kuzynka jak była mała to tak samo malowała listonosza 

- Jest jeszcze coś? 

- Co Szefie? 

- Jak dobrze pamiętam tyś nie dokończyła zdania? 

- No nie 

- To dokończ teraz, a miałaś sprawdzić nam tego listonosza? 

Powiedział Jawor, a Marek dodał: 

- To co z tym listonoszem? 

- Antoni Tomaszny lat 58 pracuje w zawodzie od 20 lat ale co najlepsze miał sprawę o nękanie i tutaj najlepsze i próbę gwałtu 

- Co? 

- To co komisarz słyszy ale co najgorsze co rozprawy nie doszło, nic mu nie udowodniono 

- Namiary na dziewczynę masz? 

Powiedział Jawor, a Witacki dodał: 

- To z nią porozmawiajcie, zgadzasz się Edek? 

- Jeśli pomoże wam to w sprawie to czemu nie 

- Jak mówiłam namiary mam dziewczyna nazywa się Matylda Anielska ale z nią nie porozmawiacie ani nie skontaktujcie gdyż dziewczyna nie żyje od pół roku 

- Morderstwo czy samobójstwo? 

Zapytał Marek. 

- Samobójstwo 

- To może jednak warto się przyjrzeć temu listonoszowi? 

Powiedział Witacki. 

- Tak też zrobimy z Górską, masz adresy? 

- Tak oto one 

- Dzięki, a mała? 

- Nie na sprawy zajmiemy się małą, a wy złapcie tego gościa 

- To ci mogę obiecać 

Po tych słowach Jawor wyszedł z gabinetu Kubisa i udał się do pokoju detektywów gdzie Natalia Mróz i Daga świetnie się bawiły z Ewą. Po wejściu do pokoju zobaczył uśmiech na wszystkich twarzach, ale szczególnie uśmiech na twarzy Górskiej przykuł jego uwagę. Nic nie mówiąc tak stał chwilę i patrzył się na nią, po paru sekundach zauważyła go Górska i zabrała głos: 

- O długo tak stoisz? Nie widziałam cię 

- Nie, chwilę. Górska zbieraj się mamy robotę 

- Jaką? Powiesz mi? 

- Tak, ale w samochodzie 

- Dobra. Natalia ... ? 

- Spoko, ogarnę małą i pójdę z nią do Marka. Górska? 

- Co? 

- Dorwijcie tego gościa 

- Sama mam ochotę to zrobić więc na pewno go dorwiemy 

- Nie wątpię przy takim partnerze 

Mówiąc to uśmiechnęła się do Górskiej. Data nic nie odpowiedziała tylko się uśmiechnęła, a Jawor powiedział: 

- O co chodzi? 

- O nic, chodźmy już 

Po tych słowach Natalia Mróz, Ewą oraz Luna udały się do pokoju Kubisa, a Górska i Jawor wyszli z komendy i udali się do samochodu. W samochodzie Daga zapytała się: 

- To gdzie pierwsze jedziemy? 

- Do Danuty i Edwarda Rajmund 

- A potem? I co nowego dowiedziałeś się? 

- Ten listonosz to niezły typ oskarżony o nękanie i próbę gwałtu 

- To powinien siedzieć. Dlaczego nie siedzi? 

- Owszem powinien gdyby mu coś udowodniono, dziewczyna nie żyje 

- Myślisz że jednak to on? 

- Nie wiem Górska. Ale pokaże ci zdjęcie maskotki i rysunku na który Ewa tak zareagowała i co zrobiła 

Jawor pokazał Górskiej zdjęcie po czym dodał: 

- I kogo ci to przypomina? 

- Nie wiem, może rzeczywiście to listonosz, najpierw porozmawiajmy z tymi świadkami 

- A listonosza zostawmy na koniec 

- Dokładnie 

Po tych słowach już nic nie mówili, resztę drogi minęła im bardzo szybko dotarli pod adres Danuty i Edwarda Rajmundów. Po dotarciu pod mieszkanie zapukali pod drzwi po chwili otworzyła im Pani Danuta mówiąc: 

- Dzień dobry. Słucham o co chodzi? 

- Dzień dobry. Starsza aspirant Górska, komisarz Jawor komenda wojewódzka możemy wejść? 

- Policja? W jakiej sprawie? Co się stało? 

W tym momencie za drzwi dobiegł męski głos. 

- Danusiu kto tam? 

- Policja! 

W tym momencie mężczyzna wstał i udał się ku drzwiom. 

- Policja do nas? Co się stało? 

- Dzień dobry. Komisarz Jawor, starsza aspirant Górska Pan Edward Rajmund? 

- Tak? Co się stało? O co chodzi? 

- Coś ty nawiwijał? 

- Nic nie zrobiłem 

- Chcielibyśmy tylko porozmawiać z Pani mężem, możemy wejść do środka? 

Powiedziała Górska. 

- Tak proszę 

Policjanci weszli do mieszkania i udało się do salonu, jako pierwszy zabrał głos Jawor. 

- Jesteśmy w sprawie Seweryna Erharda, prawdopodobnie razem chodzicie na spotkania AA? 

- Ach o to chodzi 

- A o co innego miało chodzić? 

Zapytała Górska. ...