poniedziałek, 16 marca 2026

Ślepa sprawiedliwość

 Zbieżność nazwisk i osób oraz zdarzeń jest przypadkowa oraz całkowita wymyślona fikcja na potrzeby opowiadania 

Akta sprawy nr 6 część 26 

Po czym Górska powiedziała: 

- Krzysiu zabierz go na dołek 

- Wy nic dalej nie rozumiecie 

- Chodźmy już zapraszam 

Po wyjściu Krzyśka z Antonim Tomasznym, Jawor i Górska udali się do pokoju detektywów. Jawor widząc prokuratora powiedział: 

- I co Panie prokuratorze Seweryn Erhard jest niewinny 

- I co teraz chyba pozwoli Pan go wypuścić? 

Dodała Górska. 

- Jeszcze dzisiaj Seweryn Erhard wróci do domu w końcu jest u was w PDOZ 

- A Ewa? 

Zapytał Jawor. 

- Ewa wróci do niego ale Seweryn będzie miał kuratora dopóki nie znajdzie pracy. Zadowala Pana takie rozwiązanie? 

- Tak, w całości 

- A Antoni Tomaszny ? 

Zapytał Górska. 

- Wpierw wystąpię o tymczasowy areszt, a następnie wystąpię z aktem oskarżenia o podwójne usiłowanie zabójstwa, a dodatkowo wystąpię do biegłego o ocenę zdrowia psychicznego, ale z tym ostatnim się zastanowię jeszcze, a ... 

- Chciał Pan coś jeszcze powiedzieć Panie prokuratorze? 

- Tak ... , a właściwie nie Panie komisarzu. Do widzenia 

Po tych słowach prokurator Jagiełło wyszedł, a głos zabrał komendant Witacki. 

- Za to ja powiem, wykonaliście kawał świetnej roboty 

- Dziękujemy ale pańskim ludziom również należą się podziękowania 

Powiedział Jawor, a Górska dodała. 

- Bez ich wsparcia i zaangażowania nie wiem czy sami daliśmy radę 

- Nam jakieś podziękowania to może jakiś awans 

Powiedział Korwicki. 

- Patrzcie ten już myśli o awansie 

Powiedział Witacki w tym momencie wyszła Natalia z małą Ewą która od razu pobiegła do Tomka mówiąc: 

- Wujku, Wujku! Popatrz co namalowałam dla was 

- Widzę, a co to? 

- Jak to co to? Tomek to pewnie to jest mamą, a to tata 

Po tych słowach Data lekko się roześmiała po czym dodała: 

- A to pewnie ... 

- Wujek Tomek że skrzydłami, a to ty ciociu również jako anioł 

- Ja może jestem aniołem ale wujek to nie wiem, ... Prędzej jako zbuntowany anioł 

- Górska 

Mówiąc to Jawor popatrzył na Dagę uśmiechając się po czym dodał: 

- Dla drugiego wujka również coś masz? 

- Tak proszę 

- Oo ..., a to co ... Anioły dwa w ... Sercach 

- Hmm to jesteś ty wujku i ciocia 

- Pokaż Marek ... Śliczny rysunek, a ta brązowa plama to pewnie Luna 

- Tak 

Ewa zobaczywszy ojca powiedziała podniesionym głosem: 

- Tata! 

- Chodź słoneczko 

Ewa pobiegła do taty, Seweryn mocno ją przytulił po czym dodał: 

- Przepraszam cię, już nigdy ciebie nie uderzę obiecuje 

- Wiem, bo wrócił dobry tatuś, a tamten to był ten zmęczony 

- Dokładnie córciu. Dziękuję Państwu, a szczególnie tobie Tomek 

- Zamknij się córką i Magdą jak wróci do domu, acha Magdą poda tobie namiary na Panią psycholog przyda się małej przez jakiś czas i wszystko tobie powie 

- Dobrze i dziękuję jeszcze raz i do widzenia 

- Do widzenia 

Powiedział Jawor, a Magda dodała: 

- Zapraszam do mnie 

Po tych słowach posterunkowa Magda oraz Seweryn i Ewa Erhardowie udali się do wyjścia, a głos zabrał Marek. 

- Myślę że po takiej ciężkiej i trudnej sprawie rozwiązanej wspólnie z kryminalnymi przyda nam się odpoczynek. Może wspólny wypad na piwo,no wy na to? 

- Jestem za, a wy Daga, Tomek, Jaro i reszta? 

Powiedziała Natalia, głos zabrał Tomek. 

- Pewnie tylko jedna sprawę dokończę, co ty na to Daga? 

- Jak najbardziej jestem za, to gdzie i o której? 

- Może tam Natalia gdzie są najlepsze hot - dogi w mieście? 

- Nieopodal " parku różanego" ? 

Powiedziała Górska. 

- Dokładnie,NTO co jest teraz 16:10 to tak na ... 18:00 pasuje wam, szefów również zapraszamy 

Powiedział Marek. 

- My z Edwardem mamy inne plany już ale wy bawcie się świetnie 

- Ja również odpadam Janek prosił mnie o pomoc w przygotowaniu kancelarii

- Jaro to ten podobny do ciebie, ma własną kancelarię już? 

Powiedziała Górska. 

- Właśnie startuje z nią 

- On pracował przecież i tego jak mu tam Stał coś tam company 

- Zgadza się Jawor ale odszedł i ma teraz własną kancelarię 

- Mu tu gadu, gadu, a czas ucieka, pogadamy przy piwie wieczorem, Jaro jak się wam uda to przyjdź z nim z chęcią go poznamy, im więcej nad tym lepiej 

Powiedziała Marek. 

- To co do zobaczenia o 18:00 po różami 

Powiedziała Natalia. 

- To na razie 

- Część 

Powiedziała Jawor i Górska po czym udali się do schodów i wprost w dół do wyjścia z komendy ale Jawor na parterze przed wyjściem powiedział: 

- Jeszcze coś muszę załatwić z Bolem, to co przyjadę po ciebie, jeśli chcesz?  

- Dobra, Mateusza nie ma znowu to przynajmniej ... Będę czekać. To do zobaczenia wieczorem 

- Do zobaczenia wieczorem 

Po tych słowach udał się do Bola. Po zamknięciu drzwi powiedział: 

- Boli i jak masz to? 

- Jawor po pierwsze gratuluję rozwiązania sprawy, a przede wszystkim postawieniu się prokuratorowi Jagielle, Stary trzeba mieć odwagę, a po drugie nie stawiaj mnie w takiej sytuacji już ale jak to ma dotyczyć pomocy Dadze, dobra mniejsza o to, a to adres i dane 

- Amanda Król. Dzięki ... Sprawdzisz mi gdzie loguje się telefon Mateusza teraz 

- Co chcesz zrobić? 

- Nie wiem, może porozmawiać z nim albo z nimi 

- Już mam ... U niej 

- Myślałem że tam będzie 

- Skąd wiedziałeś? 

 - Nie pytaj się, acha o 18 idziemy na piwo z miejską idziesz z nami? 

- Pewnie, to co mogę się zabrać z tobą? 

- Pewnie, czekam w samochodzie 

Po tych słowach Jawor udał się do samochodu, a po około 10 minutach dołączył do niego Bolo. Jawor i Bolo razem udało się pod adres Amandy Król chwilę po obserwowali mieszkanie po czym udali się po Górską i do lokalu blisko parku różanego w którym już byli Korwicki Marek, Natalia Mróz, Magda, Krzysiek, Jacek oraz Jaro z kuzynem Wolskim, a co nich dołączyli Kowalski czyli Bolo, Górska i Jawor. Wszyscy byli uśmiechnięci bawili się świetnie, a przede wszystkim zapomnieli o kłopotach i smutnych rzeczach, oraz o tym co może ich spotkać w następnych sprawach czyli w życiu zawodowym jak i prywatnym.